sobota, 5 sierpnia 2017

Ciało bez cellulitu? Co mi pomaga w walce o gładką skórę? Lirene zestaw z bańką chińską!

Wiem, wiem, ostatnio nie piszę zbyt często. Na moje nieszczęście doba ma 24 godziny, a organizm też nie pracuje na wymiennych bateriach. Muszę wybierać spośród dostępnych aktywności i obowiązków i niestety nie na wszystko wystarczy czasu. Aczkolwiek muszę też z ręką na sercu stwierdzić, że nie pojawiło się w moich zbiorach zbyt wiele nowości, a pielęgnacja nieustannie oscyluje wokół tych samych etapów, o których już pisałam. Co prawda mam garść wiadomości do przekazania, dlatego zebrałam się w sobie i zabrałam się za pisanie. Dziś przedstawię wam bardzo fajny zestaw od Lirene, który naprawdę bardzo mi pomaga.

W zestawie znajdziecie olejek do masażu i sylikonową bańkę chińską w pięknym, soczystym, zielonym kolorze. Mnie on zachęca do działania i tak powinno być. Nie pamiętam natomiast czy zestaw zapakowany był w folię (mam nadzieję, że tak), natomiast sama bańka chińska na pewno.

Jak używać?

Czy warto?
Z początku łączyłam zestaw z dietą, a potem dodałam treningi. Pierwsze efekty zauważyłam po kilku użyciach, zwłaszcza na przedramionach, bo tą część ciała uważnie obserwuję. I muszę przyznać szczerze, że na ten moment skóra jest gładsza do mniej więcej 35%, a mam za sobą około 9 użyć Lirene. Optycznie ręce wydają mi się szczuplejsze, ponieważ nierówności są zredukowane, co jest w dużej mierze, zasługą masażu bańką chińską. Natomiast muszę dodać, że ręce zawsze w przypadku mojego organizmu chudną pierwsze, ale jestem pewna, że bańka chińska wspomaga ten proces. Widzę różnicę, zwłaszcza teraz, gdy dołączyłam ćwiczenia, choć i bez nich, nastąpiła delikatna poprawa. Podsumowując, przekonałam się na własnej skórze, że najlepsza kombinacja to aktywność fizyczna, dieta i masaż. Było mi to wiadome, odkąd kupiłam pierwszy krem na cellulit, ale sens ma również samodzielne używanie, bo efekty też się pojawiły, tylko słabsze.
Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z tego zestawu. Kupiłam go w sumie przypadkiem bo była promocja, a okazało się, że to był strzał w dziesiątkę, jeśli chodzi o moje potrzeby. Lirene pomaga mi szybciej uzyskać ładniejsze ciało, a to jest dla mnie bardzo ważne, ponieważ na ten moment potrzebuję motywacji, a największą jest zauważanie efektów.

Skład olejku z zestawu:
Składniki/Ingredients: Glycine Soja (Soybean) Oil, Isopropyl Palmitate, Isododecane, Caprylic/Capric Triglyceride, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Corylus Avellana (Hazelnut) Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Tocopheryl Acetate, BHA, Olus Oil, Plankton Extract, Tocopherol, Parfum (Fragrance), Limonene, Linalool.

Cena: około 30 zł.

Jeśli chcesz uniknąć "chemii" i wolisz prostsze i krótsze składy, do masażu możesz wykorzystać oleje o odpowiednim czasie wchłaniania. Na przykład olej kokosowy nie schnie szybko, a aktualny numer Women Health's mocno się nim zachwyca. 
Udostępnij ten wpis
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.