środa, 31 lipca 2013

Organique witch hazel tonic czyli tonik oczarowy. Dasz się oczarować?

Cześć! 

Pod lupę wpada dziś tonik oczarowy Organique. Jest to naturalny tonik z oczaru wirginijskiego o wszechstronnym działaniu i zastosowaniu. Ze względu na działanie kojące polecany jest do skóry wrażliwej, naczyniowej, a także do cery trądzikowej, ponieważ pomaga w walce z niedoskonałościami skóry. 

Oczar znany jest ze swoich silnych właściwości łagodzących. Kosmetyki i leki, które powstają z wykorzystaniem tej magicznej rośliny są wynikiem doświadczenia Indian (oczar jest rośliną występującą naturalnie w USA). Ta cudowna roślina walczy z trądzikiem. Poza tym Indianie stosowali oczar w celu leczenia ran, oparzeń czy siniaków. 


"W kosmetyce silne działanie ściągające oczaru wykorzystano przede wszystkim do pielęgnacji cery zanieczyszczonej o zatkanych porach. Wyciągi z oczaru wchodzą w skład kremów na noc i na dzień, toników i maseczek. Dużym powodzeniem w kosmetyce cieszy się woda oczarowa. Powstaje ona w wyniku destylacji z parą wodną świeżych, młodych gałązek i listków oczaru. Woda oczarowa stanowi składnik kosmetyków przeznaczonych dla cery tłustej." źródło: http://www.vismaya-maitreya.pl/



Po zapoznaniu z właściwościami oczaru pomyślałam sobie, że kosmetyk Organique jest w sam raz dla mnie jeżeli chodzi o działanie. Mam problemy z trądzikiem oraz zaczerwienieniem skóry.  Na moich policzkach pojawiają się czasami czerwone placki. Są one wynikiem np. oddziaływania słońca bądź pocierania policzkiem o poduszkę. Przymknęłam oko na skład i kupiłam.

Moje spostrzeżenia po stosowaniu kosmetyku przez około 3 miesiące: Woda oczarowa nie zaszkodziła mojej skórze. Nie zauważyłam pogorszenia czy przykrych niespodzianek, wręcz przeciwnie. Ten kosmetyk naprawdę działa. Wrażliwe partie twarzy są bardziej odporne, odwdzięczają się mniejszą ilością podrażnień. Zauważyłam też, że faktycznie tonik ma działanie ściągające, moje pory w niewielkim stopniu (ale zawsze) są mniej widoczne. To idealna propozycja pomocy dla osób z moim typem skóry. Niestety trudno wypowiedzieć mi się w jakim stopniu woda pomogła mi w walce z trądzikiem, ponieważ głównym kosmetykiem, który ma mi pomóc, jeśli chodzi o ten problem, jest mydło Aleppo. Myślę, że ten duet na wakacyjne dni to całkiem przyzwoita sprawa, ponieważ mydło delikatnie przesusza suche partie twarzy, a tonik przywraca równowagę. Uzyskujemy cerę oczyszczoną, ale nie przesuszoną. Woda oczarowa jest dobrym uzupełnieniem mydła Aleppo.
Opakowanie/cena/pojemność/wydajność: Kosmetyk otrzymujemy w butelce z tworzywa sztucznego. Jest sztywna i posiada atomizer, dzięki czemu wygodnie używa się produktu. Pojemność to 125 ml za ok 35 zł. Opakowanie estetyczne, moim zdaniem bardzo ładna szata graficzna. Wydajność bardzo wysoka. Pozostało mi prawie pół opakowania, a za mną około dwa miesiące systematycznego stosowania.
Stosowanie: codziennie rano i wieczorem po oczyszczeniu twarzy, spryskujemy wodą wacik i pocieramy nią skórę. Osobiście korciła mnie bezpośrednia aplikacja na twarz, ale może ona powodować przesuszenie skóry. Poza tym tonik na waciku zbiera resztki zanieczyszczeń. Wodę możemy oczywiście dodać również do maseczek. Dodatkowo świetnie sprawdziła się u mnie w celu ukojenia skóry np. po dłuższym przebywaniu na zewnątrz podczas upałów.
Zapach: delikatny, przyjemny, rześki, tak naprawdę słabo wyczuwalny i ulotny. 





Skład: aqua, glicerin, hamamelis virginiana (with hazel) extract, panthenol, hydrolyzed pearl, sea salt, methylchloroisothiazolinone, methyliso-thiazolinone.
Gdyby nie dwa ostatnie składniki produkt byłby idealny, ponieważ zakały mają działanie alergizujące i oddziałują na układ nerwowy. Mogą być stosowane w ograniczonym stężeniu.
Udostępnij ten wpis

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.