czwartek, 6 marca 2014

Cień do powiek w kolorze khaki KOBO Luminous Baked Colour

KOBO khaki to cień do powiek, który bardzo lubię. Mam go już od ponad trzech miesięcy. Nie używam go codziennie, bo zwykle nie mam czasu na pełniejszy makijaż i ograniczam się do zalotki i tuszu do rzęs. Kiedy zależy mi na bardziej efektownym makijażu sięgam właśnie po cień KOBO.

Cień jest zapakowany w solidne, estetyczne pudełko. Łatwo się otwiera i bez problemu się zamyka. Sprawdza się podczas podróży. Bardzo często z nim wyjeżdżałam i nadal trzyma się świetnie. Konsystencja jest lekka. Cień łatwo się rozprowadza. Nie osypuje się. Jest wypiekany dlatego zapewnia efekt rozświetlenia, nie tak wulgarny jak w przypadku niektórych perłowych cieni. Bardzo ładnie cieniuje się z pomocą tego produktu. Kosmetyk jest dobrze napigmentowany. Godna pochwały jest jego trwałość. Można stosować go na morko i na sucho. Na mokro uzyskamy bardzo mocny, imprezowy efekt i kolor starego złota. Zdarza mi się używać tego cienia na mokro jako eyelinera. Pędzelkiem do eyelinera Elite models #49 rysuję oliwkowo-złotą kreskę na powiece i bardzo fajnie to wychodzi. Poza tym cień jest bardzo wydajny i duży, co usprawiedliwia cenę 19,99 za sztukę. Ciekawostką jest fakt, że KOBO to marka drogerii Natura, a za KOBO stoi Hean:)



Udostępnij ten wpis

7 komentarzy :

  1. Zgadzam się z poprzedniczką. Na mokro daje super efekt. Pozostałe są już słabe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładnie pozostałe wyglądają na oku, kiedy potrzebujemy efektu na dzień. Moje koleżanki z pracy, kiedy umalowałam się nim pierwszy raz, były oczarowane subtelnością. Osobiście mam bardzo ciemną oprawę rzęs, więc ten cień jest strzałem w dziesiątkę, bo jest wystarczająco ciemny, ale nie robi ze mnie czarownicy:) Niestety mam za słaby aparat żeby móc zrobić zdjęcie makijażowi.

      Usuń
  2. super wygląda na mokro! na sucho czy na bazie traci nieco swój urok :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.