piątek, 27 marca 2015

AVA eco garden krem z ekstraktem z ogórka

Krem Avy kupiłam jeszcze w czasie zimy, łagodnej, ale zawsze. Używam go już od trzech miesięcy, dlatego postanowiłam skrobnąć o nim małe co nieco. Tym bardziej, że kosmetyk jest warty uwagi. U mnie w mieście, tak naprawdę mało jest miejsc, mających bogaty asortyment kosmetyków "naturalnych", a na dodatek w niezawyżonych cenach. Najłatwiej dostępna jest Ava i Sylveco. Znam jeden punkt, w którym mają rosyjskie kosmetyki, niestety o wiele droższe niż w internetowych drogeriach. Identyczny szampon widziałam tam o 50% droższy niż w Kalinie. Dlatego prędzej czy później Ava trafiła do mojej kosmetyczki. Na dodatek znalazłam ją w Rossmannie :)

Avy nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. To polski producent kosmetyków. W jego ofercie możemy znaleźć kosmetyki z certyfikatem ECOCERT i myślę, że właśnie to wyróżnia tę markę spośród innych.

Recenzowany dzisiaj krem otrzymał również Złotą Pieczęć Natury 2012.


A to słowa producenta: "Naturalna kuracja nawilżająca 20+. Skóra dwudziestolatki jest gładka i zaróżowiona, ale może być sucha, tłusta lub mieszana. Krem  zadba o jej naturalne piękno i pielęgnację. Dzięki unikalnej formule zawartego w kremie ekstraktu ze świeżego ogórka bogatego w witaminy C i B, minerały i makroelementy korzystnie wpłynie na jej nawilżenie, wygładzenie i odżywienie, delikatnie rozjaśni piegi i przebarwienia. Naturalny emulgator z oleju palmowego, kokosowego i manioku, oliwy z oliwek, skwalan z oliwy z oliwek, witamina E wzmocnią naturalne funkcje ochronne skóry.

Skład : woda oczyszczona, organiczny hydrolat z lawendy*, , roślinny skwalan z oliwy z oliwek, organiczna oliwa z owoców oliwki europejskiej,* roślinny emulgator z oleju palmowego, kokosowego i manioku z certyfikatem ekologicznym , ekologiczny  emulgator z oliwy z oliwek, naturalna witamina E z olejów roślinnych, ekologiczny ekstrakt z ogórka świeżego ,roślinna gliceryna, organiczny zagęszczacz i stabilizator z kukurydzy*, naturalny owocowy kwas cytrynowy regulujący pH skóry, „kropla rosy” naturalny składnik nawilżający z certyfikatem ekologicznym, łagodne konserwanty biodegradowalne , naturalny zagęszczacz, zapach – kompozycja naturalnych olejków eterycznych.

* z upraw organicznych

99% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego
28 % składników organicznych z plantacji monitorowanych"

Jak widzicie skład jest bardzo dobry. Szkoda, że tylko 28% składników pochodzi z plantacji monitorowanych. A jeśli jestem już przy minusach, to wspomnę o opakowaniu. Cóż, uwielbiam te niehigieniczne słoiczki, ale ze szkła. Tu mamy tworzywo sztuczne, imitujące matowe szkło. Solidny, trwały, porządny plastik. Jestem uprzedzona co do plastiku.


Zmiana tematu. Mam 24 lata i skórę tłustą, również wrażliwą. Kremy potrafią ją zapychać, co powoduje jej szybkie reakcje w ciągu 24h np. pojawiają się krosty z rzadką treścią. Na szczęście krem z ekstraktem z ogórka nie powoduje przykrych niespodzianek, co jest dla mnie dziwne, biorąc pod uwagę, że kosmetyk jest dosyć treściwy i pozostawia wyczuwalną warstwę. Na dodatek utrzymuje makijaż, nie powoduje, że się on waży. Poza tym produkt ma wyraźny zapach, który u mnie utrzymuje się do pół godziny. Nie przeszkadza mi to ponieważ, krem pachnie niesamowicie ziołowo/kwiatowo. Dla mnie to zapach mleczu. Mi, jako dziecku, często właśnie tak pachniały moje dłonie, bo uwielbiałam zrywać te śliczne, słodkie kwiatuszki. Jeśli miałabym wybrać zapach, najbardziej odpowiedni dla naturalnego kremu, to właśnie byłby ten. Nic mi się tak nie kojarzy z naturą zamkniętą w małym słoiczku. Chapeau bas dla Avy!

Kupując ten krem kierowałam się potrzebami mojej skóry. W podręczniku od kosmetyki przeczytałam, że pielęgnacja skóry tłustej wymaga obecności witamin C, B i E. Znalazłam je w recenzowanym dziś produkcie. Poza tym potrzebowałam ukojenia, nawilżenia i utrzymania sebum w ryzach. Woda lawendowa gwarantowała pożądane skutki. Na dodatek działa również antybakteryjnie. Dobrze wybrałam. Moja skóra dostała dokładnie to, czego potrzebowała.

   
Polubiłam się z tym kremem. Z racji tego, że zbliża się lato znajdę coś lżejszego, ale w zimie na pewno do niego wrócę, kiedy to będę potrzebowała czegoś cięższego i odżywczego. Będę też używała go sporadycznie na noc. W okresie zimowym smarowałam się nim rano i na wieczór. Jak widzicie na zdjęciu, kosmetyk jest bardzo wydajny. Zużyłam nie więcej niż połowę, a smarowałam się nim codziennie.
Udostępnij ten wpis

2 komentarze :

  1. ja juz od dawna patrzylem na te kremy i mnie kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować Avę Eco Garden. W sklepach dostępne są też tanie kremy tej firmy, ale u mnie nie zdały egzaminu, a i skład mają gorszy :)

      Usuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.