niedziela, 13 grudnia 2015

Ecolab w mojej pielęgnacji. Toniki, żel do mycia twarzy, olejki pod prysznic, szampon, krem do rąk.

Kosmetyki rosyjskie wciąż cieszą się uznaniem. Nic dziwnego, bo wśród nich można odnaleźć prawdziwe perełki, nie rujnując domowego budżetu. Moja pielęgnacja bazowała na rosyjskich kosmetykach, dopóki na sklepowych półkach nie zaczęły pojawiać się rodzime, tanie i naturalne propozycje. Obecnie dominują u mnie kosmetyki Sylveco i Biolaven, ale wciąż zaopatruję się w sklepach z rosyjskimi produktami. Tym razem przybliżam markę Ecolab, która zdecydowanie jest moim faworytem wśród rosyjskich firm.


Szampon normalizujący do włosów przetłuszczających się
Zawiera ekstrakt z nasion pigwy, który zmniejsza przetłuszczanie i nadaje włosom gładkość. Moje włosy uwielbiają ten szampon. Zyskują zdrowy blask i są miłe w dotyku. Wrażliwa skóra głowy czuje ukojenie, nie jest podrażniona. Produkt bardzo dobrze się pieni. Świetnie oczyszcza. Opakowanie jest w porządku, nie mam problemu z wydobyciem kosmetyku. Jedna buteleczka szamponu starcza mi na miesiąc, jeśli codziennie myję włosy. Przypominam, że moje są długie. Z pewnością kupię następne opakowanie, skuszę się też na inne warianty szamponów Ecolab.

Tonik do twarzy odmładzający
Świetny kosmetyk. Stosuję go już dosyć długo i muszę powiedzieć, że skóra naprawdę zyskuje witalność i zdecydowanie ma ładniejszy koloryt. Dzięki zawartości antyoksydantów, produkt ma działanie przeciwzmarszczkowe. Na dodatek wycisza skórę, ma działanie łagodzące. Polubiłam go bardziej niż wersję dla skóry tłustej. Podoba mi się jego rześki zapach. Bardzo łatwo można nasączyć nim płatek kosmetyczny, ponieważ jest rzadki. Schłodzony daje mocną dawkę orzeźwienia. Lubię nakładać ten tonik w formie maseczki, czyli nasączam nim cztery płatki kosmetyczne, dzielę na pół i przyklejam je na kilka minut do twarzy. Zyskuję ekspresowe rozświetlenie i ukojenie. Kosmetyk wystarcza mniej więcej na półtora miesiąca.

Tonik do skóry tłustej i problemowej. Głębokie oczyszczenie
Przyjemny kosmetyk, który miło wspominam, ale raczej do niego nie powrócę. Sprawdza się słabiej niż jego wyżej opisany brat, chociaż nie można mu odmówić łagodzącego działania. Ma miły, delikatnie kwiatowy zapach. Nie zauważyłam żeby walczył z problemem przetłuszczania się skóry. Głęboko też nie oczyszcza.

Głęboko oczyszczający żel do skóry tłustej i problematycznej
Bardzo delikatny żel, który ślicznie pachnie, niewątpliwie intensywniej niż tonik z tej samej serii. Konsystencja jest żelowa, ale ma chyba dużą domieszkę śluzu z jakiejś roślinki. Kosmetyk solo z oczyszczaniem radzi sobie dobrze. Nie domywa do końca cięższego podkładu. Mi to jednak nie przeszkadza, bo moje oczyszczanie zaczyna się od płynu micelarnego, a dopiero potem myję twarz wodą i żelem. Wtedy mam gwarancję czystej buźki. Żel nie podrażnił mojej skóry, a wręcz działa na nią kojąco.

Krem do rąk nawilżenie i zmiękczenie
Krem do rąk o najbardziej niesamowitym zapachu wśród tego typu kosmetyków. Urzekł mnie, gdy go tylko powąchałam. Trudno mi opisać ten aromat, jest ziołowy, ale jednocześnie pełen słodyczy. Trzeba się liczyć z tym, że przyciąga uwagę innych ludzi, bo zapach towarzyszy nam długo. Z pewnością zastąpi perfumy, jeśli o nich zapomnimy. Na dodatek nawilża dłonie i nie pozostawia nieprzyjemnego filmu. Myślę, że najlepiej sprawdzi się wiosną, latem czy jesienią. Nie jest tłusty, dlatego nie będzie dobrą ochroną dla dłoni przed mrozem. W opakowaniu znajduje się aż 100 ml.

Brazylijski olejek pod prysznic relaksujący
Troszkę zawiodłam się na tym produkcie, ponieważ miałam nadzieję, że będzie miał obłędny zapach. Aromat na szczęście nie jest nieprzyjemny, ale myślałam, że kosmetyk relaksujący zadziała na moje zmysły. Konsystencja przypomina rozwodniony krem. Plusem jest, że produkt nie wysusza i zostawia skórę lekko odżywioną i nawilżoną. Brazylijski olejek pod prysznic nie skradł mojego serca, ale nie wykluczam, że jeszcze go kupię, ponieważ podoba mi się, że nie muszę po prysznicu koniecznie nakładać balsamu.

Karaibski olejek pod prysznic odżywczy
Jego zapach przypomina mi łąkę, która z Karaibami nie ma zbyt wiele wspólnego. Produkt bardzo podobny pod względem działania i konsystencji, do tego opisanego wyżej. Odżywienie jest również na tym samym poziomie i mam wrażenie, że jest zbyt małe, żeby kosmetyk mógł nosić nazwę odżywiającego. Niemniej nie jest to zła propozycja od ECOLAB. Olejek bardzo dobrze zmywa zanieczyszczenia, jest delikatny i łatwo się rozprowadza. "Naturalny" zamiennik będących na czasie balsamów pod prysznic z drogerii.


Podsumowując kosmetyki z ECOLAB są warte uwagi. Ich składy są zachęcające, choć może nie w każdym przypadku idealne. Produkty nie przerażają ceną, może tylko dostępnością, nie widziałam ich w moim mieście w stacjonarnym sklepie. Za to z łatwością dostaniecie je w tych internetowych, na przykład Kalina czy Lawendowa Szafa. Jestem ciekawa czy znacie kosmetyki tej rosyjskiej firmy, dlatego czekam na komentarze. Z chęcią przeczytam też o waszych ulubieńcach od ECOLAB.


Udostępnij ten wpis

21 komentarzy :

  1. Tej firmy miałam tylko żel pod prysznic. Kusi mnie jeszcze szampon.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam produktów tej marki ;) Nie poddałam się szałowi na rosyjskie kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmm miałam kremik do rąk tej marki, świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojoj dla mnie nowość, może na coś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kuszą mnie ich maski do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej zadziałała na mnie nazwa odmładzający tonik do twarzy:). Czasami cera jest w takim stanie, że trzeba jej błyskawicznie przywrócić witalność i super, że znalazłaś takie cudo:).

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam nic jeszcze z tej firmy, ale wszystkie cudeńka wyglądają zachecająco :) pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa jestem zapachu kremu do rąk i jego działania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ecolab to zdecydowana nowość jak dla mnie.
    Miło ze dzięki tobie mogłam sie dowiedzieć o tej marce i postaram sie cos wypróbować :)
    Buziaki
    Aspolecznee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. a produktów tej firmy jeszcze nie miałam okazji testować.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe kosmetyki:) jeszcze nie miałam z nimi styczności :) zaciekawił mnie brazylijski olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam żadnego kosmetyku tej firmy, ale przyznam, że prezentują się naprawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm przyznam, że ich kosmetyków chyba na oczy jeszcze nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  14. Najbardziej zaciekawił mnie tonik, bo jest dedykwany skórze takiej jak moja ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam jeden Ecolab, nie sprawdził się. Lubię masła do ciała od Agafii, jeśli chodzi o rosyjskie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam, że na ten szampon bym się skusiła.
    Świetny blog. Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  17. Choć znam rosyjskie kosmetyki to pierwszy raz spotykam się z tą marką. Hmmm bardzo zaciekawiła mnie te kosmetyki.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tej firmy, aczkolwiek produkty wydają się być ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze tych kosmetyków. :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.