niedziela, 14 sierpnia 2016

Rozdanie w ramach KOSMETBOX! Kolejna odsłona.

Oj dawno nie było już KOSMETBOXA. Najwyższa pora to zmienić. Tym bardziej, że uzbierałam całkiem sporo produktów, które rozglądają się za właścicielem. Z racji małej ilości wolnego czasu, zdam się na wasz spryt (zdolność przeszukania internetu) i nie zamieszczę dziś długiego opisu pudełeczka. Oczywiście przypominam, że kosmetyki są w nienaruszonym stanie. Mają aktualną datę ważności. Sam zestaw ma dużą wartość. Dlatego jest o co powalczyć! :)

Zasady udziału nie zmieniły się. Więcej szczegółów w zakładce projektu. Przypomnę, że zgłaszać się można tylko w komentarzach pod tym postem. Na zgłoszenia czekam do 01.09.2016. Wyniki ogłoszę w ciągu tygodnia po upływie terminu. Z pewnością jeśli będę miała dylemat nad wyborem zwycięzcy, dodatkowa aktywność może pomóc. Pamiętajcie, że jeśli dostaliście już jeden z KOSMETBOXÓW, tu też możecie się zgłosić. Poza tym nie musicie prowadzić bloga, recenzję możecie wysłać do mnie mailem, a ja ją opublikuję na KOSMETLANDII. Osoby, które po zakończeniu rozdania wypiszą się z Obserwatorów, nie będą brane pod uwagę w kolejnych odsłonach, a planuję więcej podobnych. Oczywiście możecie wykorzystywać zdjęcia rozdania, w celu rozpowszechniania KOSMETBOXA. Najważniejsze jest w nim to, że po dłuższym czasie proszę o napisanie recenzji na temat otrzymanych produktów. Nic trudnego, prawda? A już nie raz znalazłam świetny produkt, dzięki recenzji, dlatego im ich więcej, tym łatwiej nam się żyje.

Wzór zgłoszenia:
Obserwuję bloga jako: (obowiązkowo publicznie)
Polubiłam profil na Facebook'u: nazwa użytkownika (obowiązkowo, link znajdziecie w pasku bocznym)
Udostępniłam na Facebook'u wpis o rozdaniu: nazwa użytkownika (obowiązkowo)
Zadanie: 1. Opowiedz swoją historię. Co wywarło duży wpływ na twoje życie?  Może to być opis sytuacji, która wydarzyła się w twoim życiu (lub kogoś bliskiego), a nauczyła cię czegoś ważnego. Lub 2. Jak radzisz sobie w kryzysowych sytuacjach? Co ci pomaga? (obowiązkowo)


Zestaw: TheOne korektor rozświetlający od Oriflame, GoCranberry scrub cukrowy do ciała, LRP: Posthelios żel i Hydreane Legere 15ml, Ziaja krem do rąk i stóp, Wibo puder z kolagenem Diamond Skin, Dermactin-TS maski w płachcie wybielające, Avon okulary przeciwsłoneczne, Soraya maseczka oczyszczająca, Pilomax zestaw regeneracyjny do włosów ciemnych, EC Lab jeden z moich ulubionych toników, Ministerstwo Dobrego Mydła nagietek kula do kąpieli. W pudełeczku jest jeszcze żel pod prysznic od Le Cafe de Beaute, wariant: niespodzianka!

A także gwiazda pudełeczka, róż Nabla w kolorze Beloved:



Udostępnij ten wpis

7 komentarzy :

  1. ja mam za dużo mazideł więc podziękuję:) ale nagrody fajne niech wygra najlepszy:) mimo że udziału nie biorę to obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Róż NAbla jest przepiękny i w sumie dla niego skusze się na to rozdanie :)
    Obserwuję jako: Panna Migootka
    Obserwuję FB: Panna Migootka
    Udostępniam: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1602315883401461&id=100008691937041
    Odpowiedź na pyt nr 1. Od najmłodszych lat chciałam pracować w branży medycznej, żeby pomagać ludziom. I moje marzenie się spełniło, jestem fizjoterapeutą. Od 4 lat pracuję z pacjentami onkologicznymi, najczęściej są to osoby starsze. I to właśnie bardzo zmieniło moje podejście do życia. Bardzo skupiamy się na pomocy dzieciom, młodym ludziom a o tych starszych zapominamy, tak jakby oni nie musieli już czerpać radosci z zycia. Od tamtego czasu bardziej angażuję się w pomoc placówkom, które zajmują się osobami w podeszłym wieku zresztą sama również prowadzę szkolenia aktywizacyjne dla takich osób np. nordic walking. To ogromna satysfakcja. Polecam każdemu! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obserwuję bloga jako: Ola S.
    Polubiłam profil na Facebook'u: Ola Szum
    Udostępniłam na Facebook'u wpis o rozdaniu: https://www.facebook.com/ola.szum/posts/1339363169408897?pnref=story
    Odpowiedź na pytanie: Jak radzisz sobie w kryzysowych sytuacjach? Co ci pomaga?
    Podczas kryzysowych sytuacji najczęściej towarzyszy mi stres, złość, czasem nawet frustracja. W takim stanie niewiele można zdziałać, gdyż łatwiej sobie zaszkodzić niż pomóc. Niegdyś nie potrafiłam, tak dzisiaj co raz łatwiej przychodzi mi ugryźć się w język, a najbardziej pomaga mi wyjście na zewnątrz i spacer przy świeżym powietrzu. Najczęściej mi wtedy towarzyszy muzyka z MP3, która dodatkowo mnie relaksuje i daje siłę do walki. Następnie, już uspokojona i z podniesioną głową, wracam i rozwiązuje dany problem, czego skutkiem jest zakończenie kryzysowej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Obserwuję bloga jako: Nadia
    Polubiłam profil na Facebook'u: Malinowy Skarbiec
    Udostępniłam na Facebook'u wpis o rozdaniu: nazwa użytkownika Malinowy Skarbiec
    Zadanie: 1. Duży wpływ na moje życie życie wywarła moja matka. Zdradzała ojca i okłamywała nas wszystkich. Robiła na prawdę okropne rzeczy. Zrobiła nawet coś przez co słowa "moja mama" to już tylko i wyłącznie słowa bez żadnych uczuć. W takich chwilach zawsze mówimy sobie "ja taka nie będę, będę lepsza" albo zadajemy sobie pytanie "czy mogłam to jakoś po niej przejąć, czy też taka będę?". I tu zaczyna się moja przemiana. Gdzie z osoby szczerej i nienawidzącej kłamstwa przerodziłam się w osobę szczerą do bólu, która za kłamstwo zrywa kontakt z danym człowiekiem. Dzięki tej kobiecie pojęłam, że nie możemy mieć w swoim środowisku toksycznych osób. Ludzi którzy nas po cichu niszczą lub którzy są fałszywi. Środowisko w których żyjemy ma na nas ogromny wpływ, więc trzeba o nie dbać. Im czystsze, im więcej osób którym możemy ufać tym czujemy się lepiej, bezpieczniej. Dzięki niej mimo, że zrobiła straszne rzeczy zrozumiałam, że trzeba korzystać z życia, bo jest tylko jedno i nigdy nie dostaniemy kolejnej szansy. Oczywiście nie mówię, że trzeba żyć chwilą i nie planować przyszłości, ale bardziej chodzi mi o to, że nie warto martwić się na zapas, że jednak warto robić coś dla siebie żeby potem nie żałować i na łożu śmierci móc powiedzieć "nic nie żałuję, miałam zajebiste życie". Większość osób nigdy nie mówi "moja matka zdradzała", ale ja się tego nie wstydzę. To jej czyny, a nie moje. Ja wiem, że będę lepszą osobą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Obserwuję bloga jako: Patrycja Kurczak
    Polubiłam profil na Facebook'u: Patrycja Kurczak
    Udostępniłam na Facebook'u wpis o rozdaniu: Patrycja Kurczak - link https://www.facebook.com/patrycja.kurczak.9/posts/1814375788795332?pnref=story
    Zadanie:2. Jak radzisz sobie w kryzysowych sytuacjach? Co ci pomaga?
    W kryzysowych sytuacjach powtarzam sobie, że najważniejsze jest dla mnie to, czy się starałam. Nie liczy się efekt, nie liczy się idealny wynik, ale to, że Próbowałam. Dla mnie sukces to świadomość, że dałam z siebie wszystko w każdej, codziennej czynności i zadaniu. Te mniej lub bardziej przyjemne, trudniejsze i łatwiejsze wyzwania, mierzę zawsze jedną miarą: tego, czy naprawdę się starałam. I właśnie to daje mi siłę do działania - nie odkładam niczego na później i zawsze daję z siebie 100% możliwości. Wtedy wiem, że codziennie mogę być lepszą wersją siebie :) że nawet jeśli dziś coś nie wyszło, to jutro jest kolejny dzień, czysta karta, na której mogę zapisać wszystko, czego tylko chcę. Co więcej... Dzięki temu codziennie odnoszę mały sukces - mam przecież stuprocentową satysfkację z tego, że przeżyłam dzień na pełnej parze i najlepiej, jak potrafię :)

    mój mail: kurczak5000@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Obserwuję bloga jako: Iwona K
    Polubiłam profil na Facebook'u: Iwona Kalinowska
    Udostępniłam na Facebook'u wpis o rozdaniu: https://www.facebook.com/ivi.ka.14/posts/1137957886242834?pnref=story
    Zadanie: 2. Jak radzisz sobie w kryzysowych sytuacjach? Co ci pomaga?
    Na początku jest ogromny stres, trzymany niestety w sobie. Wszystkie te złe emocje nie mogą "wyfrunąć" na zewnątrz. Jak np. tym stresem jest konflikt z kimś i nawet jeśli wybuchnę i odważę się "bronić" to długo pozostaje to we mnie. A potem rozważam, czy postąpiłam słuchając siebie? Czy nie pozwoliłam się stłamsić? Zazwyczaj jest, że nie, że byłam sobą i jestem w zgodzie z samą sobą, a to najważniejsze by poradzić sobie ze stresem. Natomiast jeśli stres pochodzi z niekontrolowanych przeze mnie sfer, to wtedy największym sprzymierzeńcem jest czas i sen, przespanie sie z problemem. W głowie wszystko sie układa i następnego dnia nie jest już takie "straszne". Wstaje się i ma sie warianty rozwiązania stresowego problemu, sytuacji. A takim ekstra dodatkiem na stresowe sytuacje są moje koty, gdy się wtulę w futerko albo kicia przyjdzie sama się poprzytulać, stres powoli się zmniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obserwuję bloga jako: Truskawkowy Świat
    Polubiłam profil na Facebook'u:Truskawkowy Świat Blog
    Udostępniłam na Facebook'u wpis o rozdaniu: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1253148704735945&id=1113900061994144
    Zadanie: 1. Opowiedz swoją historię. Co wywarło duży wpływ na twoje życie?
    Duży wpływ na moje życie wywarła śmierć bliskiej mi osoby,chodzi mi tutaj o tatę.Byłam w pierwszej gimnazjum, pamiętam jak było ciężko w nowej szkole, a jeszcze doszła do mnie taka wiadomość...Nie lubię opowiadać o takich sprawach, ale może pomogę komuś kto miał taką sytuację.Nie powiem, że nie bo załamałam się.Jestem bardzo wrażliwa na takie sytuacje i opuściłam parę tygodni szkoły.Wróciłam, ale nie było ze mną dobrze.Przez stres robiłam głupie rzeczy, nie myślałam tak naprawdę o nikim.Później byłam w toksycznym związku i to chyba najbardziej zniszczyło mnie psychicznie.Długo dochodziłam do siebie, ale poznałam cudownego faceta, z którym jestem prawie 4 lata.Podniosłam się po tym wszystkim i żyję.Cieszę się, bo mam cudownego chłopaka, mamę, która mnie bardzo kocha i małe siostrzenice.Stałam się całkiem inną osobą.Uwielbiam bawić się z siostrzenicami, bo to one potrafią poprawić mi humor w parę minut.Osiągnęłam już dużo w życiu.Założyłam swój kącik w blogsferze, otworzyłam się na innych jak i na moich czytelników.Ciągle się rozwijam i uczę nowych rzeczy.Jestem z siebie dumna, że jako amatorce w robieniu paznokci udało mi się wygrać tyle konkursów.Aktualnie jestem w klasie maturalnej, a w przyszłości planuję pracować w salonie kosmetycznym.Udało mi się to wszystko dzięki kochanej rodzinie, sama z pewnością bym sobie nie poradziła.Czasem nie warto udawać, że dajemy sobie sami radę, a pozwolić pomóc nam innym osobom.
    W sumie mogłabym tutaj pisać wiele wiele godzin, bo w moim życiu zdarzyło się naprawdę dużo, ale napisałam, to co najbardziej wywarło na mnie duży wpływ.

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.