sobota, 3 września 2016

Nowe perfumy w mojej kolekcji. Puszek, pękaty flakonik i Ariana Grande.

Dziś pokażę perfumy, które zakupiłam miesiąc temu. Skusił mnie zapach, bo przy pierwszym poznaniu, sprawił wrażenie uroczego, a jednocześnie nie mdłego. Ariana Grande nic nie pomogła, jeśli chodzi o zainteresowanie tym produktem, nie jestem ani jej fanką, ani nie rzucam w jej plakat lotkami :) Moją uwagę w perfumerii zdecydowanie przykuł biały, duży puszek, który w pierwszym odruchu, chciałam odpiąć. Kiedy jednak poczułam zapach, stwierdziłam, że musi zostać, bo jest jak najbardziej na miejscu. Czy dobrze zrobiłam decydując się na ten zapach? Przeczytacie niżej.

Zacznijmy od otoczki marketingowej. Opis perfum pochodzi ze strony Douglas'a:
"Najnowszy zapach Ari by Ariana Grande jest osobistą deklaracją wokalistki, ucieleśniający jej unikalny charakter i styl. Zapach otwiera się mieszanką owoców, zainspirowany musującą osobowością Grande. Nieoczekiwanie przekształca się w kobiecy bukiet składający się z delikatnych kwiatów, aby zamknąć się wirem pianek marshmallows, kremowym piżmem i drzewnymi nutami – odzwierciedlającymi romantyczną i zmysłową naturę Ariany
Nuty głowy: soczysta gruszka, soczysty różowy grejpfrut, malina
Nuty serca: delikatne konwalie, pąki róż, kwiat wanilii
Nuty bazy: pianki marshmallows, piżmo, nuty drzewne".

Po wypuszczeniu pachnącej chmurki na świat, w pierwszej kolejności wyczuwam grejpfruta i malinkę, ze szczyptą ciepłej wanilii i róż, która nie jest mocna, a daje raczej woal ciepła tym pierwszym nutom. Ok, patrzę na ten opis i wiem, że teraz macie wytrzeszczone oczy i zastanawiacie się o co tej kobiecie chodziło. Inaczej jednak nie potrafię o tej woni opowiedzieć, więc odsyłam do perfumerii w celu poznania tej kompozycji. Jak na mój gust, zapach jest orzeźwiający i delikatnie ciepły. Ja akurat takie bardzo lubię. Natomiast na samym końcu wyczuwam leciutką nutę cytrusowej zieleni. Nigdy nie wąchałam listków drzewa, na których rosną grejpfruty, aczkolwiek ta ostatnia nutka... Jeśli te liście pachną, to wyobrażam sobie, że właśnie w ten sposób.


W odniesieniu do trwałości, to przyznam szczerze, że Ari mnie zaskoczył. Obawiałam się, że perfumy mogą być nie dopracowane, ponieważ fanki i tak kupią ten produkt. Dzięki znanemu nazwisku sprzedają się miliony kiepskich jakościowo rzeczy. Zwykle zostają kupione przez bezkrytyczne fanki, więc po co się starać? A tu taka niespodzianka! Trwałość jest rewelacyjna. W tym samym dniu kupiłam również perfumy Guerlain, około dwa razy droższe... I dwa razy gorsze jakościowo.

Co do samego flakoniku, jest pięknie wykonany i solidny. Posiada atomizer, który bardzo dobrze rozpyla Ari. Skrywa różowe wnętrze, które pasuje do nasady z różowego złota. Niewątpliwie może się sprawdzić w roli ozdoby toaletki. Ja posiadam wersję 50 ml i gdy ją kupowałam, była już ostatnia. Zostały tylko mniejsze. Słyszałam, że większe pojemności tych perfum, najszybciej znikają i w cale się temu nie dziwię.

I to już wszystko prawie wszystko. Jestem ciekawa czy zainteresowałam was tymi perfumami. A może już o nich słyszeliście? Co o nich sądzicie?



Udostępnij ten wpis

10 komentarzy :

  1. Flakonik mi się bardzo podoba, a ten puszek dodaje uroku. Zapachu nie znam, ale podobają mi się nuty zapachowe, więc z pewnością sprawdzę go przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Buteleczka jest ciekawa, a sam zapach mógłby mi się spodobać;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie mnie zaciekawiłaś. Puszek jest rewelacyjny, ale zapach też kusi. Muszę je powąchać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czy polubiłabym się z samym zapachem, ale jestem oczarowana flakonem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Flakon uroczy, nie znam tego zapachu :)
    Adres wysłany z jo-....@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paczkę wyślę na początku następnego tygodnia ;)

      Usuń
  6. oj, zapach bardzo mnie zaintrygował, nuty w większości, które lubię :)
    Gratuluję Nadii!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawią mnie te kompozycje zapachowe. A opakowanie z puszkiem dość innowacyjne.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Flakonik jest przecudny. Wchodząc do jednej perfumerii od razu dopadłam do tego zapachu :D

    Pozdrawiam Wiktoria z bloga Book Written Rose. Zapraszam ❤

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.